Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strój męski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strój męski. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 sierpnia 2020

Ogryzek nr 1 - kaptur/czepek z torfowiska Tira

Ponieważ Google i Facebook gryzą się pod względem wyszukiwania treści - postanowiłam część dłuższych wpisów z FP Trollkony zamieszczać na blogu, tak, by można było do nich dotrzeć z poziomu wyszukiwarki.

Na pierwszy ogień leci mało znane znalezisko z łotewskiego torfowiska Tira - a raczej konkretny jego element, interpretowany jako kaptur/czepek - w każdym razie nakrycie głowy :)
"Ogryzki" będę przeklejać z FB jak są, z drobnymi poprawkami i/lub uzupełnieniami jeśli będą potrzebne.

Torfowisko Tiras, autor Maris

niedziela, 17 listopada 2019

Kiedy jeden kolor to za mało lansu.

Ten post zaczęłam pisać ponad pół roku temu. Cholera, trzeba wreszcie skończyć :D Szczególnie, że teraz nie jest już sobie a Muzom, a stał się częścią hedebskiego cyklu :) 

Zamożni Skandynawowie (nie tylko zresztą Skandynawowie) nosili się na kolorowo, to rzecz raczej znana. Barwiony ubiór o żywych, czystych odcieniach wyróżniał na tle naturalnych odcieni wełen - szarości, brązów, beżów - był jedną z rzeczy, które podkreślały status społeczny "nosiciela".


czwartek, 19 września 2019

Kamizelka na nereczki

... czyli o bezrękawniku wg. fragmentów tekstyliów z Hedeby.

Brati z innego tati...

... czyli o dwóch kompletach strojów na bazie znalezisk tekstyliów z Hedeby.


Wpis dedykuję koledze Krzakowi, po pierwsze dlatego, że miał niedawno urodziny, po drugie, bo opracowanie kompletu dla niego w ogóle sprawiło, że jest o czym pisać, a po trzecie, bo prosił mnie kiedyś o to, żebym jego komplet w kilku słowach opisała.

Takie tam niebieskookie chłopaki na wstępie ;)

wtorek, 13 września 2016

Tłumy panów w rurkach // Man in tights ;)

I wbrew pozorom nie będzie to relacja z Off Festiwal, ale kolejny odcinek "Ikonograficznych potyczek" ;)

Właściwie miałam pokazać wreszcie moją skończoną suknię fartuchową z Kostrup, moją obecną dumę i wycacane dzieciątko. Ale rozmowa z Małgorzatą z Archeokonceptu natchnęła mnie, by wreszcie skończyć wpis z dawien dawna zaczęty, które już swoje odleżał i chyba ma prawo wreszcie zaistnieć :D A poza tym zdjęcia kiecki muszę obrobić, a tutaj materiał czeka i czeka.

niedziela, 6 marca 2016

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Zasypało...

... ale nie śniegiem (niestety!), a ciekawymi projektami. Co oczywiście jest bardzo pozytywne, ale nie miałam czasu na pisanie, nawet na skończenie którejś z tych z dawna rozpoczętych notek.

 Zaczynam np. działać z takim koczowniczym zestawem (i na pewno o nim napiszę więcej):

czwartek, 26 marca 2015

Tunika z Guddal - czyli nieco inne podejście

Podejście do kroju, tak konkretnie.

Wiecie, czasem z pisaniem tutaj jest tak, że mam tematy, nawet czasu mam nieco, ale nie chce mi się zwyczajnie np. przegrzebywać miliona obrazków z ikonografii, żeby sklecić z tego sensowną ilustrację do wpisu. Inna rzecz, kiedy mam fajne zdjęcia świeżo uszytej tuniki. Wtedy materiał niemalże szykuje się sam. No i właśnie - dziś będzie o pewnej tunice.

piątek, 16 stycznia 2015

środa, 4 czerwca 2014

Gołe męskie nóżki...

... czyli kolejny raz nieco ikonografii.

Miało być o męskich i damskich ubiorach, miało być o używaniu i nie używaniu podkrojów... I będzie, ale jeszcze nie tak zaraz - mam ostatnimi czasy dużo pracy, a nie lubię pisać po łebkach, byle tylko była nocia ;)
Ale, żebyście o mnie zupełnie nie zapomnieli, wypadałoby się co jakiś czas odezwać.

Temat będzie, z racji zbliżającego się lata - letni ;) A w każdym razie na lato przydatny.

piątek, 27 września 2013

Tunika z Psałterza

Jak kiedyś pisałam, tak zrobiłam - uszyłam tunikę wg. miniatur z Psałterza Stuttgardzkiego. Pewnie pierwszą z wielu, bo wzorów wykończeń - i nie tylko - jest w nim sporo.

Tym razem wybrałam obszycie o kształcie T zestawione z ozdobnymi mankietami. Pas na piersi kończy się mniej więcej na wysokości pasa.

Na początek kilka obrazków:

sobota, 11 maja 2013

Tuniki epoki Karolingów - czyli co panowie zarzucali na grzbiety na zachodzie Europy

Innymi słowy - odcinek pierwszy zabaw ikonograficznych. Dlaczego warto oglądać obrazki i dlaczego nie tylko znaleziska mówią nam coś o przeszłości ;) I jak na postawie ikonografii można do swojego stroju dodać nieco poprawnej historycznie oryginalności.

Tym wpisem mam zamiar zacząć serię której zamysł zrodził się w mojej głowie przy okazji porządkowania na dysku folderów z ikonografią i przeróżnymi dziełami sztuki.

czwartek, 28 marca 2013

Zerkając na Zachód

Obrabianie zdjęć idzie mi jednak wolniej niż się spodziewałam - a raczej nie idzie wcale, bo nie mam na to czasu, tak więc druga część fotorelacji z Modrej pojawi się pewnie dopiero za kilka dni.

A tymczasem, borem-lasem, znalazłam na dysku pewne ilustracje, o których kiedyś tam, wieki temu, chyba nawet wspominałam i którymi obiecywałam się kiedyś pochwalić. Nimi, albo wykonanymi na ich podstawie strojami.
Cóż, projekt póki co odwiesił się na kołek, więc zostały obrazki. Chociaż mam plan - a jest ci ów plan cwany - żeby wg. ikonografii i danych zebranych w trakcie riserczu do tamtego uszyć kilka rzeczy, więc może kiedyś i one pojawią się na blogu.

środa, 12 grudnia 2012

Projekt Germania - wersja męska ;-)

Wreszcie. Miałam o tym napisać już dawno temu, zresztą w ogóle wypadałoby dać jakiś znak życia, ale że czasy dla mnie ostatnio zawodowo zawirowane to tym bardziej na hobby i pisanie o nim czasu brak.

Jak już kiedyś wspominałam, za germański projekt wzięliśmy się razem z TŻetm, wypadałoby przedstawić więc i strój męski oraz dodatki do niego.

niedziela, 26 sierpnia 2012

Viborg - czyli jaka koszula jest... nie zawsze jest oczywiste ;-)

Od naszych skandynawskich wojaży sporo wody w okolicznych ciekach wodnych upłynęło, trzeba by się wreszcie odezwać. Tym razem będzie więc o koszuli - koszuli, która, o dziwo, wśród polskich rekonstruktorów, tak ceniących sobie oryginalność sądząc po co niektórych cudach jakie na wyjazdach można spotkać (tak, to była złośliwość ;-), jest totalnie zupełnie niedoceniona - i praktycznie nie używana. W sumie sama nie wiem, czy widziałam ją kiedyś na kimś, czy to na zdjęciach czy na żywo.
Chodzi mianowicie o znalezisko płóciennej koszuli z duńskiego Viborg.

Wydawać by się mogło, że koszula to koszula, wielkiej filozofii tu nie ma. Ale nie zawsze. Nie w tym przypadku ;-)

sobota, 7 kwietnia 2012

"... bo mężczyzna bez pasa wygląda niegodnie!" ;-)

Stwierdzenie w tytule jest cytatem z Mścidruga - z tego co pamiętam z przygotowań do którejś z wyprawek.
Tym razem będzie więc o pasach, a raczej o pewnym konkretnym przepasaniu - tym ze znaleziska ze Skjoldehamn.

Przepasanie to zrobione było z rudobrązowej wełnianej przędzy o skręcie S

środa, 24 sierpnia 2011

Tunika

Dziś coś z działalności kramowo-rzemieślniczej:
tunika uszyta na zamówienie - szyta ręcznie, z ciekawej, choć cholernie ciężkiej do szycia wełny, obszywana cieńszą wełenką farbowaną w liściach brzozy.
Część sympatycznego zestawu, składającego się z wełnianych kraciastych spodni  - też są na zdjęciach i koszuli z naturalnego lnu.