Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suknia fartuchowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suknia fartuchowa. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 14 kwietnia 2020
Dvergar á öxlum - tłumaczenie artykułu Hilde Thunem o zapinkach żółwiowych
Jakiś czas temu dostałam od Hilde Thunem pozwolenie na przetłumaczenie jej artykułów na polski. Długo z tym zwlekałam, uznając, że angielski jednak jest raczej powszechnie u nas znany - ale ostatnio rozmowa ze znajomą stała się inspiracją do zabrania się za to wreszcie. Na pierwszy ogień poszedł artykuł o zapinkach żółwiowych.
piątek, 20 grudnia 2019
A gdyby Gotlandia jeszcze inaczej? // Gotland one more time
Jak wiedzą czytelnicy tego bloga, Gotlandia to mój główny temat we wczesnośredniowiecznej rekonstrukcji. Tamtejsza biżuteria spodobała mi się jeszcze zanim aktywnie zabrałam się za odtwórstwo, a im głębiej wchodziłam w gotlandzkie tematy, tym bardziej mnie wciągały.
Ten wpis w założeniu ma być pewnym podsumowaniem tego, co od kilku lat zaprzątało mi głowę i było powracającym tematem poszukiwań.
O czym będzie? O próbie rekonstrukcji ubioru na podstawie ułożenia i charakterystyki zapinek oraz analogii z ubiorami sąsiadów, których wpływy na wyspie są bardzo wyraźne.
Ten wpis w założeniu ma być pewnym podsumowaniem tego, co od kilku lat zaprzątało mi głowę i było powracającym tematem poszukiwań.
O czym będzie? O próbie rekonstrukcji ubioru na podstawie ułożenia i charakterystyki zapinek oraz analogii z ubiorami sąsiadów, których wpływy na wyspie są bardzo wyraźne.
środa, 9 października 2019
Uwolnić piersi!
Od ciężaru brosz żółwiowych ;)
Miała to być wrzutka na FB, ale nieco się rozrosła, więc niech będzie tutaj - przynajmniej nie zaginie w odmętach.
Będą cycki. A przynajmniej klatka piersiowa.
Miała to być wrzutka na FB, ale nieco się rozrosła, więc niech będzie tutaj - przynajmniej nie zaginie w odmętach.
Będą cycki. A przynajmniej klatka piersiowa.
![]() |
| Trylobitowe zapinki - nie mam własnego zdjęcia żadnych innych :D |
wtorek, 7 lutego 2017
W błękicie
Zawartość tej notki miała pojawić się na blogu w marcu zeszłego roku. Albo chociaż na wiosnę. No, tylko że, ale...

poniedziałek, 19 października 2015
Gotlandzkie uzupełnienie - czyli powrót do żywych po stanowczo zbyt długiej przerwie
Ostatnio pisałam dobre cztery miesiące temu.
Później był rejs (o nim też co nieco napiszę, acz nie dziś, w skrócie - było niesamowicie, zapraszam do oglądania zdjęć na naszym FB), później seria pokazów, a później rozkraczył mi się laptop i zupełnie straciłam motywację do skończenia kilku rozgrzebanych tematów, no bo szukać znów tych wszystkich obrazków to mi się nie chciało :D A potem zaczęliśmy remont, i to już w ogóle jest apokalipsa, bo większość prac wykonujemy "temi ręcami" :D
Później był rejs (o nim też co nieco napiszę, acz nie dziś, w skrócie - było niesamowicie, zapraszam do oglądania zdjęć na naszym FB), później seria pokazów, a później rozkraczył mi się laptop i zupełnie straciłam motywację do skończenia kilku rozgrzebanych tematów, no bo szukać znów tych wszystkich obrazków to mi się nie chciało :D A potem zaczęliśmy remont, i to już w ogóle jest apokalipsa, bo większość prac wykonujemy "temi ręcami" :D
środa, 8 maja 2013
Znowu Gotlandia - suknia niekoniecznie na ramiączkach?
EDYCJA - dodałam zdjęcia sukni
Tym razem będzie notatka ilustrowana nie zdjęciem ale rysunkiem - acz stworzonym na podstawie zdjęcia, bo co prawda strój taki już sobie uszyłam i używam, to nie mam żadnego zdjęcia na którym dobrze go widać, a sesyjne niestety zupełnie mi się nie podobają. Cóż, nie jestem stworzona na modelkę, moje miejsce widocznie jest po drugiej stronie obiektywu ;)
Dawno dawno temu (czyli jak zwykle) szukając czegoś dotyczącego Gotlandii
Tym razem będzie notatka ilustrowana nie zdjęciem ale rysunkiem - acz stworzonym na podstawie zdjęcia, bo co prawda strój taki już sobie uszyłam i używam, to nie mam żadnego zdjęcia na którym dobrze go widać, a sesyjne niestety zupełnie mi się nie podobają. Cóż, nie jestem stworzona na modelkę, moje miejsce widocznie jest po drugiej stronie obiektywu ;)
Dawno dawno temu (czyli jak zwykle) szukając czegoś dotyczącego Gotlandii
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Suknia fartuchowa z Kostrup - kolejne starcie ;-)
UWAGA! Ta wersja sukni nie pokrywa się z wiedzą archeologiczną o zachowanych fragmentach i nie należy się na niej wzorować rekonstrukcyjnie! (dodane sierpień 2020)
Jakiś czas temu pisałam o mojej próbie rekonstrukcji sukni fartuchowej z duńskiego Kostrup.
I obiecałam zdjęcia wersji lepszej i bardziej tru.
Ponieważ udało mi się niedawno wreszcie porządnie obfotografować ową kieckę - poniżej zdjęcia efektów :)
Fartuch z przodu. Tym razem zastosowałam cieńszą tkaninę, przez co na przodzie plisy zgrabniej się układają:
Jakiś czas temu pisałam o mojej próbie rekonstrukcji sukni fartuchowej z duńskiego Kostrup.
I obiecałam zdjęcia wersji lepszej i bardziej tru.
Ponieważ udało mi się niedawno wreszcie porządnie obfotografować ową kieckę - poniżej zdjęcia efektów :)
Fartuch z przodu. Tym razem zastosowałam cieńszą tkaninę, przez co na przodzie plisy zgrabniej się układają:
niedziela, 1 stycznia 2012
Na Nowy Rok - kolejny ciuch ;-)
UWAGA! Ta wersja sukni nie pokrywa się z wiedzą archeologiczną o
zachowanych fragmentach i nie należy się na niej wzorować
rekonstrukcyjnie! (dodane sierpień 2020)
Wszystkiego dobrego w kolejnym roku :)
Cobyśmy się w nim jednak nie doczekali plag egipskich, przebiegunowania, stopnienia lodowców, zombie-apokalipsy czy czym tam jeszcze straszą wszelacy piewcy dobrej nowiny ;-D
Miałam napisać o kolejnym ciuchu jaki uszyłam, sukni fartuchowej z Køstrup, więc niniejszym, na dobre rozpoczęcie nowego roku kalendarzowego - notka o tymże :)
Wszystkiego dobrego w kolejnym roku :)
Cobyśmy się w nim jednak nie doczekali plag egipskich, przebiegunowania, stopnienia lodowców, zombie-apokalipsy czy czym tam jeszcze straszą wszelacy piewcy dobrej nowiny ;-D
Miałam napisać o kolejnym ciuchu jaki uszyłam, sukni fartuchowej z Køstrup, więc niniejszym, na dobre rozpoczęcie nowego roku kalendarzowego - notka o tymże :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


