Kolejny Ogryzek - tym razem czy spinać czy wiązać, a jeśli spinać to czym?
Temat,
który narodził się na jednej z "rusiotematycznych" grup (przy
rozważaniach dotyczących sukni przyramkowych), acz nie do końca "ruski".
Pozwolę sobie zamieścić tutaj małe zestawienie zrobione na potrzeby
tamtej dyskusji, nieco rozszerzone.
Rzecz dotyczyła metody zbierania dekoltu sukni przyramkowej w przypadku kobiet skandynawskich.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stroje historyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stroje historyczne. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 27 sierpnia 2020
Ogryzek nr 2 - plisowane fragmenty z Birki a zapinki
środa, 19 sierpnia 2020
Ogryzek nr 1 - kaptur/czepek z torfowiska Tira
Ponieważ Google i Facebook gryzą się pod względem wyszukiwania treści
- postanowiłam część dłuższych wpisów z FP Trollkony zamieszczać na
blogu, tak, by można było do nich dotrzeć z poziomu wyszukiwarki.
Na
pierwszy ogień leci mało znane znalezisko z łotewskiego torfowiska Tira
- a raczej konkretny jego element, interpretowany jako kaptur/czepek - w
każdym razie nakrycie głowy :)
"Ogryzki" będę przeklejać z FB jak są, z drobnymi poprawkami i/lub uzupełnieniami jeśli będą potrzebne.
Torfowisko Tiras, autor Maris
piątek, 20 grudnia 2019
A gdyby Gotlandia jeszcze inaczej? // Gotland one more time
Jak wiedzą czytelnicy tego bloga, Gotlandia to mój główny temat we wczesnośredniowiecznej rekonstrukcji. Tamtejsza biżuteria spodobała mi się jeszcze zanim aktywnie zabrałam się za odtwórstwo, a im głębiej wchodziłam w gotlandzkie tematy, tym bardziej mnie wciągały.
Ten wpis w założeniu ma być pewnym podsumowaniem tego, co od kilku lat zaprzątało mi głowę i było powracającym tematem poszukiwań.
O czym będzie? O próbie rekonstrukcji ubioru na podstawie ułożenia i charakterystyki zapinek oraz analogii z ubiorami sąsiadów, których wpływy na wyspie są bardzo wyraźne.
Ten wpis w założeniu ma być pewnym podsumowaniem tego, co od kilku lat zaprzątało mi głowę i było powracającym tematem poszukiwań.
O czym będzie? O próbie rekonstrukcji ubioru na podstawie ułożenia i charakterystyki zapinek oraz analogii z ubiorami sąsiadów, których wpływy na wyspie są bardzo wyraźne.
środa, 9 października 2019
Uwolnić piersi!
Od ciężaru brosz żółwiowych ;)
Miała to być wrzutka na FB, ale nieco się rozrosła, więc niech będzie tutaj - przynajmniej nie zaginie w odmętach.
Będą cycki. A przynajmniej klatka piersiowa.
Miała to być wrzutka na FB, ale nieco się rozrosła, więc niech będzie tutaj - przynajmniej nie zaginie w odmętach.
Będą cycki. A przynajmniej klatka piersiowa.
![]() |
| Trylobitowe zapinki - nie mam własnego zdjęcia żadnych innych :D |
sobota, 28 września 2019
czwartek, 19 września 2019
Brati z innego tati...
... czyli o dwóch kompletach strojów na bazie znalezisk tekstyliów z Hedeby.
Wpis dedykuję koledze Krzakowi, po pierwsze dlatego, że miał niedawno urodziny, po drugie, bo opracowanie kompletu dla niego w ogóle sprawiło, że jest o czym pisać, a po trzecie, bo prosił mnie kiedyś o to, żebym jego komplet w kilku słowach opisała.
Wpis dedykuję koledze Krzakowi, po pierwsze dlatego, że miał niedawno urodziny, po drugie, bo opracowanie kompletu dla niego w ogóle sprawiło, że jest o czym pisać, a po trzecie, bo prosił mnie kiedyś o to, żebym jego komplet w kilku słowach opisała.
![]() |
| Takie tam niebieskookie chłopaki na wstępie ;) |
wtorek, 7 lutego 2017
W błękicie
Zawartość tej notki miała pojawić się na blogu w marcu zeszłego roku. Albo chociaż na wiosnę. No, tylko że, ale...

niedziela, 6 marca 2016
Na wszystko przychodzi czas...
... czyli wreszcie uszyta tunika według znaleziska ze Skjoldehamn. Naprawdę - wreszcie.
At last I finished tunic based on Skjoldehamn find. At last...
At last I finished tunic based on Skjoldehamn find. At last...
piątek, 19 lutego 2016
Kapelusz pełen nieba // A Hat Full of Sky
Uświadomiłam sobie, że nie chwaliłam się czymś, co powstało już jesienią i od jakiegoś czasu zdobi głowę swej właścicielki. Cóż za niedopatrzenie! Szczególnie, że całkiem jestem zadowolona z efektu :)
Przed Państwem... kaarihuntu, po angielsku arch-veil, a jak to na polski przetłumaczyć, to nie mam pojęcia :D Welon łukowy? No brzmi nieco jak jakiś element elektryczny :D
W roli modelki - Katla, bo na moją głowę był czepek za mały.
Ok, my first attempt to wite note in english :D Sorry for all mistakes (probably there's a lot, I'm not good in grammar)!
I just recognized, that I didn't write anything about something, that I was finished at autumn, and now is in hands (or on head) of it's rightful owner. What a mistake! ;) I'm quite content with this one.
Ladies and gentlemen, may I present you... kaarihuntu, or, in english, the arch-veil.
As a model - Katla, 'cause my head is too big :D
Przed Państwem... kaarihuntu, po angielsku arch-veil, a jak to na polski przetłumaczyć, to nie mam pojęcia :D Welon łukowy? No brzmi nieco jak jakiś element elektryczny :D
W roli modelki - Katla, bo na moją głowę był czepek za mały.
Ok, my first attempt to wite note in english :D Sorry for all mistakes (probably there's a lot, I'm not good in grammar)!
I just recognized, that I didn't write anything about something, that I was finished at autumn, and now is in hands (or on head) of it's rightful owner. What a mistake! ;) I'm quite content with this one.
Ladies and gentlemen, may I present you... kaarihuntu, or, in english, the arch-veil.
As a model - Katla, 'cause my head is too big :D
poniedziałek, 28 grudnia 2015
Zasypało...
poniedziałek, 9 listopada 2015
piątek, 23 października 2015
Suknia z Pskova - drugie podejście // Pskov dress - second attempt
Tym razem na podstawie artykułu, który podesłała (i przetłumaczyła) Vlasta, "Льняное платье X века из погребения Ц-301 могильника Гнёздово" Orfińskiej w uzupełnieniu do poprzednich informacji.
Dawno, dawno temu, kiedy po raz pierwszy podchodziłam do tematu,
Dawno, dawno temu, kiedy po raz pierwszy podchodziłam do tematu,
poniedziałek, 19 października 2015
Gotlandzkie uzupełnienie - czyli powrót do żywych po stanowczo zbyt długiej przerwie
Ostatnio pisałam dobre cztery miesiące temu.
Później był rejs (o nim też co nieco napiszę, acz nie dziś, w skrócie - było niesamowicie, zapraszam do oglądania zdjęć na naszym FB), później seria pokazów, a później rozkraczył mi się laptop i zupełnie straciłam motywację do skończenia kilku rozgrzebanych tematów, no bo szukać znów tych wszystkich obrazków to mi się nie chciało :D A potem zaczęliśmy remont, i to już w ogóle jest apokalipsa, bo większość prac wykonujemy "temi ręcami" :D
Później był rejs (o nim też co nieco napiszę, acz nie dziś, w skrócie - było niesamowicie, zapraszam do oglądania zdjęć na naszym FB), później seria pokazów, a później rozkraczył mi się laptop i zupełnie straciłam motywację do skończenia kilku rozgrzebanych tematów, no bo szukać znów tych wszystkich obrazków to mi się nie chciało :D A potem zaczęliśmy remont, i to już w ogóle jest apokalipsa, bo większość prac wykonujemy "temi ręcami" :D
poniedziałek, 1 czerwca 2015
Fiński strój - wersja tymczasowo skończona
Czas się pochwalić :)
Mój fiński strój miał premierę na Czersku, ale dopiero tydzień później miałam okazję go obfotografować, a raczej być w nim obfotografowana. A później zdjęcia musiały poczekać aż znajdę chwilę, żeby je obrobić.
Mój fiński strój miał premierę na Czersku, ale dopiero tydzień później miałam okazję go obfotografować, a raczej być w nim obfotografowana. A później zdjęcia musiały poczekać aż znajdę chwilę, żeby je obrobić.
poniedziałek, 27 kwietnia 2015
Finlandia - kolejne starcie ;)
Już od dawna zabierałam się do przygotowania fińskiego stroju dla siebie. Zabierałam, zabierałam, ale ciągle nic z tego nie wychodziło. Do czasu kiedy nasi ulubieni Pruscy Partyzanci postanowili zintensyfikować wysiłki w celu wciągnięcia nas w XIIInastkową rekonstrukcję, stosując zarówno pogróżki jak i obietnice ;) Niniejszym postanowiliśmy wyszykować się na Czersk, bo w końcu jak XIIInastka to Czersk, i tak dalej, i takie tam...
piątek, 16 stycznia 2015
Świecenie kolanem lub łydką...
czyli taka ciekawostka, którą znalazłam szukając informacji do dłuższego wpisu o pokrowcach na nogi, który to wpis się pisze się :)
niedziela, 28 grudnia 2014
Czym Gotlandki narzutkę upinały - czyli o szpilach i tym, że wyspiarze się zawsze muszą wyróżniać ;)
Miało być więcej, więc czas na kolejny wreszcie dokończony post z kategorii "wersje robocze". Ten należał do tej kategorii wystarczająco długo, żeby wreszcie móc objawić się światu, mianowicie coś koło półtorej roku. Całkiem sporo jak na dojrzewanie do publikacji ;) Oczywiście tak długi czas wynikał głównie z mojego lenistwa, bo ciągle a to nie miałam czasu obrobić potrzebnych zdjęć, a to okazało się że brak mi jakiejś ilustracji, wreszcie zrobienie zdjęcia moim własnym szpilom, które posiadam też już dosyć długo, też okazało się epicką przygodą: na wyjazdach zazwyczaj zapominałam, że miałam takie zdjęcie zrobić, w domu nie było czasu. Ale wreszcie - motywacja jest, święta są to można popisać bez wyrzutów sumienia (jest też pierwsza w nocy, nie ma to jak pora na wenę...) więc oto jest ;)
Przyjmuje się, zarówno na podstawie znalezisk fragmentów tekstyliów, jak i ikonografii,
Przyjmuje się, zarówno na podstawie znalezisk fragmentów tekstyliów, jak i ikonografii,
wtorek, 16 grudnia 2014
Fińskie - lecz nie tylko - sukienki // Finnish dresses
Tym razem coś z zimowymi fotami, w ramach przywoływania zimy, bo póki co u mnie pogoda deszczowo paskudna i już nie mogę się doczekać śniegu :D Notka się wyczekała z półtorej roku jak nie więcej, więc wreszcie jej kolej :D
wtorek, 19 sierpnia 2014
Suknia dla Ody
Katla poprosiła mnie, czy na okazję pokazu, w którym uczestniczyliśmy, dałabym radę pożyczyć jej coś, co nada się jako strój dla wielmoży. Dać to bym dała, ale Katla jest ode mnie nieco niższa i dużo chudsza, więc w mojej kiecce by się utopiła. I tak, od słowa do słowa, wymyśliłyśmy, żeby suknię uszyć. Suknię dla Ody.
Ody Dytrykówny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










