niedziela, 12 czerwca 2022

Ogryzek nr 3 - blingowe zamieszanie

Ten powrót po latach ;) sponsorowany jest przez literkę P jak Psków - a tak naprawdę zainspirowany pytaniem Ani Astrid. 

Gadałyśmy mianowicie gdzieś z półtora tygodnia temu o znalezisku z grobu komorowego nr 3 z Pskowa - tym najbardziej znanym, najsławniejszym w reko znalezisku z Pskowa.
Przede wszystkim o sukni fartuchowej - jak mogła wyglądać, jakie są dotyczące jej teorie, jakie nasze rozkminy na temat jak toto mogło wyglądać oryginalnie. Klasyczne reko-rozmowy. A potem Astrid zapytała o jeszcze jedną sprawę...

czwartek, 27 sierpnia 2020

Ogryzek nr 2 - plisowane fragmenty z Birki a zapinki

Kolejny Ogryzek - tym razem czy spinać czy wiązać, a jeśli spinać to czym?

Temat, który narodził się na jednej z "rusiotematycznych" grup (przy rozważaniach dotyczących sukni przyramkowych), acz nie do końca "ruski". Pozwolę sobie zamieścić tutaj małe zestawienie zrobione na potrzeby tamtej dyskusji, nieco rozszerzone.
Rzecz dotyczyła metody zbierania dekoltu sukni przyramkowej w przypadku kobiet skandynawskich.


środa, 19 sierpnia 2020

Ogryzek nr 1 - kaptur/czepek z torfowiska Tira

Ponieważ Google i Facebook gryzą się pod względem wyszukiwania treści - postanowiłam część dłuższych wpisów z FP Trollkony zamieszczać na blogu, tak, by można było do nich dotrzeć z poziomu wyszukiwarki.

Na pierwszy ogień leci mało znane znalezisko z łotewskiego torfowiska Tira - a raczej konkretny jego element, interpretowany jako kaptur/czepek - w każdym razie nakrycie głowy :)
"Ogryzki" będę przeklejać z FB jak są, z drobnymi poprawkami i/lub uzupełnieniami jeśli będą potrzebne.

Torfowisko Tiras, autor Maris

wtorek, 14 kwietnia 2020

Dvergar á öxlum - tłumaczenie artykułu Hilde Thunem o zapinkach żółwiowych

Jakiś czas temu dostałam od Hilde Thunem pozwolenie na przetłumaczenie jej artykułów na polski. Długo z tym zwlekałam, uznając, że angielski jednak jest raczej powszechnie u nas znany - ale ostatnio rozmowa ze znajomą stała się inspiracją do zabrania się za to wreszcie. Na pierwszy ogień poszedł artykuł o zapinkach żółwiowych. 


piątek, 20 grudnia 2019

A gdyby Gotlandia jeszcze inaczej? // Gotland one more time

Jak wiedzą czytelnicy tego bloga, Gotlandia to mój główny temat we wczesnośredniowiecznej rekonstrukcji. Tamtejsza biżuteria spodobała mi się jeszcze zanim aktywnie zabrałam się za odtwórstwo, a im głębiej wchodziłam w gotlandzkie tematy, tym bardziej mnie wciągały.
Ten wpis w założeniu ma być pewnym podsumowaniem tego, co od kilku lat zaprzątało mi głowę i było powracającym tematem poszukiwań.
O czym będzie? O próbie rekonstrukcji ubioru na podstawie ułożenia i charakterystyki zapinek oraz analogii z ubiorami sąsiadów, których wpływy na wyspie są bardzo wyraźne.

niedziela, 17 listopada 2019

Kiedy jeden kolor to za mało lansu.

Ten post zaczęłam pisać ponad pół roku temu. Cholera, trzeba wreszcie skończyć :D Szczególnie, że teraz nie jest już sobie a Muzom, a stał się częścią hedebskiego cyklu :) 

Zamożni Skandynawowie (nie tylko zresztą Skandynawowie) nosili się na kolorowo, to rzecz raczej znana. Barwiony ubiór o żywych, czystych odcieniach wyróżniał na tle naturalnych odcieni wełen - szarości, brązów, beżów - był jedną z rzeczy, które podkreślały status społeczny "nosiciela".


środa, 9 października 2019

Uwolnić piersi!

Od ciężaru brosz żółwiowych ;)

Miała to być wrzutka na FB, ale nieco się rozrosła, więc niech będzie tutaj - przynajmniej nie zaginie w odmętach.
Będą cycki. A przynajmniej klatka piersiowa.

Trylobitowe zapinki - nie mam własnego zdjęcia żadnych innych :D

czwartek, 19 września 2019

Kamizelka na nereczki

... czyli o bezrękawniku wg. fragmentów tekstyliów z Hedeby.

Brati z innego tati...

... czyli o dwóch kompletach strojów na bazie znalezisk tekstyliów z Hedeby.


Wpis dedykuję koledze Krzakowi, po pierwsze dlatego, że miał niedawno urodziny, po drugie, bo opracowanie kompletu dla niego w ogóle sprawiło, że jest o czym pisać, a po trzecie, bo prosił mnie kiedyś o to, żebym jego komplet w kilku słowach opisała.

Takie tam niebieskookie chłopaki na wstępie ;)

wtorek, 21 sierpnia 2018

Moja mała tęcza


Ten wpis powstał, ponieważ ostatnio znów spotkałam się w jakiejś rekonstruktorskiej "pigułce dla początkujących" z mitem, jakoby kolory z naturalnego barwienia były zgaszone, bure, w typie oliwkowych zieleni, jasnych żółci, szarości, brązów i tak dalej.


(jakieś żółtości z dawnych barwień)

niedziela, 27 maja 2018

Troll wychodzi ze średniowiecza...

... czyli coś z zupełnie innej beczki. Oj tak, bardzo, bardzo innej.

Tym razem będzie o czymś, czego pewnie większość czytelników tego bloga się raczej nie spodziewa. No może poza tymi, którzy mnie znają, albo na FB widzą moje poczynania ;)
Ale, ale, nie uprzedzajmy faktów...

"Białe do białego, czerwone do czerwonego..."

wtorek, 13 września 2016

Tłumy panów w rurkach // Man in tights ;)

I wbrew pozorom nie będzie to relacja z Off Festiwal, ale kolejny odcinek "Ikonograficznych potyczek" ;)

Właściwie miałam pokazać wreszcie moją skończoną suknię fartuchową z Kostrup, moją obecną dumę i wycacane dzieciątko. Ale rozmowa z Małgorzatą z Archeokonceptu natchnęła mnie, by wreszcie skończyć wpis z dawien dawna zaczęty, które już swoje odleżał i chyba ma prawo wreszcie zaistnieć :D A poza tym zdjęcia kiecki muszę obrobić, a tutaj materiał czeka i czeka.

niedziela, 6 marca 2016

piątek, 19 lutego 2016

Kapelusz pełen nieba // A Hat Full of Sky

Uświadomiłam sobie, że nie chwaliłam się czymś, co powstało już jesienią i od jakiegoś czasu zdobi głowę swej właścicielki. Cóż za niedopatrzenie! Szczególnie, że całkiem jestem zadowolona z efektu :)
Przed Państwem...  kaarihuntu, po angielsku arch-veil, a jak to na polski przetłumaczyć, to nie mam pojęcia :D Welon łukowy? No brzmi nieco jak jakiś element elektryczny :D
W roli modelki - Katla, bo na moją głowę był czepek za mały.

Ok, my first attempt to wite note in english :D Sorry for all mistakes (probably there's a lot, I'm not good in grammar)!
I just recognized, that I didn't write anything about something, that I was finished at autumn, and now is in hands (or on head) of it's rightful owner. What a mistake! ;) I'm quite content with this one.
Ladies and gentlemen, may I present you...  kaarihuntu, or, in english, the arch-veil.  
As a model - Katla, 'cause my head is too big :D   


poniedziałek, 28 grudnia 2015

Zasypało...

... ale nie śniegiem (niestety!), a ciekawymi projektami. Co oczywiście jest bardzo pozytywne, ale nie miałam czasu na pisanie, nawet na skończenie którejś z tych z dawna rozpoczętych notek.

 Zaczynam np. działać z takim koczowniczym zestawem (i na pewno o nim napiszę więcej):

piątek, 23 października 2015

Suknia z Pskova - drugie podejście // Pskov dress - second attempt

Tym razem na podstawie artykułu, który podesłała (i przetłumaczyła) Vlasta, "Льняное платье X века из погребения Ц-301 могильника Гнёздово" Orfińskiej w uzupełnieniu do poprzednich informacji.

Zdjęcie z artykułu

Dawno, dawno temu, kiedy po raz pierwszy podchodziłam do tematu,

poniedziałek, 19 października 2015

Gotlandzkie uzupełnienie - czyli powrót do żywych po stanowczo zbyt długiej przerwie

Ostatnio pisałam dobre cztery miesiące temu.
Później był rejs (o nim też co nieco napiszę, acz nie dziś, w skrócie - było niesamowicie, zapraszam do oglądania zdjęć na naszym FB), później seria pokazów, a później rozkraczył mi się laptop i zupełnie straciłam motywację do skończenia kilku rozgrzebanych tematów, no bo szukać znów tych wszystkich obrazków to mi się nie chciało :D A potem zaczęliśmy remont, i to już w ogóle jest apokalipsa, bo większość prac wykonujemy "temi ręcami" :D