sobota, 16 czerwca 2012

Gotlandia po raz drugi - moja biżuteria, czyli diabeł tkwi w szczegółach...

Kolejna odsłona tematów gotlandzkich - tym razem po kolei co i jak wygląda w kwestii mojej biżuterii.
Używany przeze mnie zestaw nie jest kompletem z konkretnego grobu, czy nawet konkretnej miejscówki. Powody są dwa - pierwszy to ten, że kiedy zaczynałam "robić Gotlandię" uznałam, że nie ma co wybrzydzać - jak pisałam ostatnio, wtedy jeszcze nie bardzo dało się (w Polsce) zrobić wszystkie elementy na zamówienie - kiedy wstępnie się orientowałam, nikt nie chciał podjąć się takiego nietypowego tematu.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Suknia fartuchowa z Kostrup - kolejne starcie ;-)

Jakiś czas temu pisałam o mojej próbie rekonstrukcji sukni fartuchowej z duńskiego Kostrup.
I obiecałam zdjęcia wersji lepszej i bardziej tru.
Ponieważ udało mi się niedawno wreszcie porządnie obfotografować ową kieckę - poniżej zdjęcia efektów :)

Fartuch z przodu. Tym razem zastosowałam cieńszą tkaninę, przez co na przodzie plisy zgrabniej się układają:

piątek, 8 czerwca 2012

Gotlandia po raz pierwszy - kilka słów o moim reko (i gotlandzkiej biżuterii).

Było już o Pskovie, było o Skjoldehamn, było o Kostrup, było o przeróżnych rzemiosłach... 
Pomyślałam więc, że napiszę wreszcie coś o tym, co sama usiłuję rekonstruować. 

Na chwilę obecną moim głównym obszarem zainteresowań jest Skandynawia, a przede wszystkim - Gotlandia.
Próbuję rekonstruować strój i wyposażenie mieszkanki tejże wyspy, z datowaniem na wiek XI - zostało ono podyktowane datowaniem znaleziska na podstawie którego mam brosze, no i ogólnie odpowiada mi estetyka tego okresu, widoczna w zdobieniach biżuterii czy broni. Ale - w miarę kasy, bo głównie ona jest problemem gdy trzeba wszystko właściwie zamawiać zamiast wybierać z gotowych wzorów zalegających na kramach - chcę zrobić też komplet z datowaniem na początek "epoki wikingów" - stylistyka była wtedy zupełnie inna i też bardzo dla mnie atrakcyjna. Ale ja w ogóle uwielbiam gotlandzkie wzornictwo tamtych wieków :)
No a mieszać nie chcę, staram się tego nie robić, na tyle na ile pozwala mi wiedza i dostęp do książek i źródeł.

Na początek należałoby chyba odpowiedzieć na pytanie "Dlaczego właściwie Gotlandia?"

piątek, 1 czerwca 2012

Maleństwo :D

No nie mogłam, po prostu nie mogłam się powstrzymać :D
Przed Państwem moje nowe domowe maleństwo, zwane póki co Potworem ;-)




 

No to zobaczymy jak szybko uda mi się uprząść na tym coś znośnego :)